14 grudnia 2012

OLIWA Z OLIWEK- serum na zniszczone włosy


Dziś chciałabym napisać kilka słów o dobrze znanej oliwie z oliwek i  jej zastosowaniu do włosów.

Oliwa z oliwek - znana i ceniona była już w starożytności za swoje właściwości głęboko nawilżające, odżywcze, kojące, ochronne oraz zmiękczające. Pomaga ona utrzymać właściwy balans hydrolipidowy. A zawdzięcza to wszystko dzięki obfitej zawartości soli mineralnych: fosforu, potasu, magnezu, wapnia, żelaza, miedzi, oraz  witamin A i E.

     Wykorzystując najlepsze właściwości oliwy z oliwek sprawiamy, że włosy odzyskują swój naturalny koloryt, miękkość oraz świetlistość. W związku z tym stosowana jest w przemyśle kosmetycznym, jako składnik kremów, maseczek czy odżywek do włosów. Jednak dobrej jakości oliwa, sama stanowi idealny kosmetyk pielęgnacyjny.

Jaką oliwę kupić?

    Najlepsza jakościowo jest oliwa z pierwszego tłoczenia owoców na zimno - virgine albo extra virgine olive oil. Zawiera najwięcej przeciwutleniaczy i nieprzetworzonych cennych składników odżywczych.
    Butelki oznakowane jako olive oil, pure, fine, semifine, virgine lampante (używana w starożytności do lamp), sansa, pomache lub po prostu oliwa z oliwek odnoszą się do oliwy uzyskiwanej przy użyciu ciepła. To oliwa nieco tańsza, ale gorsza jakościowo.
     Dobrą jakościowo oliwę najlepiej można poznać, smakując ją i wąchając. Powinno wyczuwać się w niej zdrowe, świeże owoce, zieloną trawę, czasem z nutą cierpkiego zapachu roztartych liści. Niektóre odmiany przypominają smak i zapach jabłka, pomidora, migdała czy karczocha. Gorzki, pikantny, szczypiący w język smak pochodzi od zawartych w niej przeciwutleniaczy i zawsze świadczy o najwyższej jakości oliwy.
     Kwaśny zapach przypominający cytrynę lub ocet, pleśń, osad czy zjełczały smak i zapach całkowicie dyskwalifikują oliwę.

Moja opinia:

     Oliwa z oliwek była moim pierwszym produktem, który zaczęłam stosować zaczynając przygodę z olejowanie włosów. Nie rozczarowałam się! Dzięki ogromnej mocy nawilżenia moje włosy stały się miękkie i gładkie, a do tego bardzo błyszczały. Oliwę nakładałam na noc, bądź co najmniej 4-5 godzin przed myciem, owijałam głowę folią/reklamówką (aby nie zabrudzić ręcznika) i nakładałam ręcznik, aby pod wpływem temperatury łuski włosów mogły się otworzyć . Dzięki temu dobroczynne właściwości oliwy mogły przeniknąć do wnętrza włosa. Pierwsze efekty uzyskałam po kilku aplikacjach. Częstotliwość z jaką wcierałam oliwę to 3x w tygodniu. Aplikowałam ją na całą długość włosów (omijając skalp), bo ten był zarezerwowany dla olejku łopianowego- opinia. Polecam wszystkim dziewczynom, które mają zniszczone, suche i łamliwe włosy- oliwa z oliwek może zdziałać cuda-  należy tylko uzbroić się w cierpliwość. Można ją kupić właściwie w każdym supermarkecie :)