17 kwietnia 2013

SILIKONY


Czym są silikony?

     Silikony to substancje, których zadaniem jest pogrubienie i wygładzenie włosów. Oblepiają one strukturę włosa, tworząc iluzję zdrowego blasku. Jednak silikonowa bariera utrudnia składnikom pielęgnacyjnym dotarcie do wnętrza włosa. W efekcie fryzura może sprawiać wrażenie sztucznie obciążonej.

Dlaczego silikony mogą być niebezpieczne dla naszych włosów?

     Stosowanie odżywek i szamponów z silikonami przynosi naprawdę szybkie rezultaty- włosy wydają się być bardziej błyszczące, nawilżone i zdrowe. Jednak większość silikonów nie rozpuszcza się w wodzie i można je usunąć, stosując wyłącznie silnie oczyszczające szampony, które jednocześnie bardzo wysuszają zarówno włosy jak i skórę głowy.

A jeśli nie będziemy usuwać silikonów z włosów?

     Takie rozwiązanie nie przyniesie oczekiwanych rezultatów w postaci zawsze lśniących, zdrowych włosów. Obciążone silikonami włosy staną się mocno przyklapnięte i trudne do ułożenia, a składniki nawilżające i odżywcze nie będą miały mniejsze szanse przedostać się w ich strukturę.

Czy przy niektórych rodzajach włosów pielęgnacja silikonami jest wskazana?

     Silikony mają także swoje dobre strony, np. chronią przed szkodliwymi czynnikami mechanicznymi, jak codzienne suszenie włosów. Silikony stosujemy również do włosów porowatych, czyli włosów o nieregularnej strukturze. Wnikają wówczas do wnętrza włosa i go odbudowują. Dobry kosmetyk, który poradzi sobie z tą sytuacją powinien zawierać składniki nawilżające, odbudowujące i „pozytywne” silikony.

Jak poznać silikony w składzie szamponu bądź odżywki?


Moje odczucia po stosowaniu silikonów.


     To już chyba stało się tradycją, że praktycznie każda początkująca Włosomaniaczka odstawia zupełnie kosmetyki do włosów, które zawierają silikony. Czytając namiętnie wizaż, również to zrobiłam. Wyrzuciłam wszystkie szampony i odzywki zawierające silikony. Początkowo byłam zachwycona swoimi włosami, były miękkie, w końcu uniesione u nasady, mniej się przetłuszczały- same plusy. Po pół roku zauważyłam, że ciągle mam zniszczone i przesuszone końcówki włosów, zaczęły się rozdwajać i nawet gdy je podcinałam to po tygodniu wracały do stanu sprzed podcięcia. Doszłam do wniosku, że silikony nie były takie złe i postanowiłam zainwestować przynajmniej w odżywkę do włosów na bazie tych „pozytywnych” silikonów, które łatwo zmyć. Końcówki są już w lepszej formie, a włosy tak się nie łamią. Regularnie, raz na około 1,5 tygodnia używam oczyszczającego szamponu do włosów, który zmyje wszystkie pozostałości po silikonach. Używam go stosunkowo rzadko, gdyż podrażnia mój skalp i wysusza włosy, szczególnie moje delikatne końcówki.