20 października 2013

szampon Alterra Koferina & Biotyna

Cena: 9 zł  (kupiłam w promocji w drogerii Rossman)
Wielkość: 200 ml
Opakowanie: biała plastikowa butelka
Kolor: miodowy
Zapach: dość nieprzyjemny, specyficzny

Opis producenta:

     Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji szamponu kofeinowego Alterra zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości- wartościowa kompozycja substancji czynnych z prowitaminą B5 i biotyną pielęgnuje włosy i wzmacnia włosy, które stają się sprężyste i piękne. Pobudzająca kofeina i nasiona guarany zapewniają dodatkową dawkę witalności i gęstości- od nasady aż po same końce. Włosy sprawiają wrażenie wyraźnie bardziej wytrzymałych.

     STOSOWANIE: Rozprowadzić na mokrych włosach, wmasować i spłukać dostateczną ilością wody.
Gwarantowane cechy produktu:
- nie zawiera syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących
- bez silikonów, parafiny i innych związków mineralnych
- łagodne związki powierzchniowo czynne i substancje aktywnie myjące z surowców roślinnych
- dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie
- produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego

Skład:

 Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Glycerin, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Lauryol Sarcosine, Caffeine, Xanthan Gum, Hydoxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glucose Glutamate, Alcohol*, Coffea Arabica Bean Extract*, Panthenyl Ethyl Ether, Pnthenol, Paullinia Cupana Extract*, Biotin, Parfum**, Limonene**, Linalool**.
* Surowce pochodzące z uprawy kontrolowanej biologicznie.
** Naturalne olejki eteryczne.

Moja opinia:

     Szampon Alterra Biotyna & Kofeina spowodował, że moje włosy były bardziej „sypkie” i uniesione, a to duży plus, gdy ma się przyklapnięte włosy. Po umyciu miałam wrażenie wyraźnie oczyszczonej skóry głowy i włosów- także pod tym względem szampon spisał się bardzo dobrze. Produkt jest skierowany dla osób, które posiadają osłabione i przerzedzające się włosy. I niestety jeśli chodzi o wypadanie to nie zostało ograniczone, ale stymulował odrastanie baby hair więc myślę, ze dłuższe stosowanie go dałoby ciekawe i pożądane rezultaty. Jest bardzo przyjazny dla skóry głowy, nie wywołuje swędzenia i pieczenia, także polecam do wypróbowania. Minusem był zapach, dla mnie dość nieprzyjemny.

14 października 2013

Odżywka Garnier awokado & karite

Cena: 7 zł (kupiłam w drogerii Rossman)
Wielkość: 200 ml
Opakowanie: żółta plastikowa butelka
Kolor: żółty (podobny do masła)
Zapach: słodki 

Opis producenta:

     Wyjątkowa receptura, aby odżywiać włosy bardzo suche i zniszczone. Odżywka Garnier ULTRA DOUX łączy olejek z awokado znany ze swych właściwości uelastyczniających z wysoce odżywczym masłem karite, w kremowej i apetycznej formule, bez obciążania włosów.

     REZULTAT: Twoje włosy stają się wyjątkowo łatwe w rozczesywaniu i odżywione. Są niewiarygodnie miękkie i błyszczące.

     SPOSÓB UŻYCIA: Po umyciu włosów szamponem nałóż odżywkę na włosy aż po końce, pozostaw na kilka chwil, następnie spłucz. Do uzyskania idealnych rezultatów stosuj odżywkę po każdym myciu włosów.



Skład:

Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Elaeis Guineensis Oil/Palm Oil, Behentrimonium Chloride, Cl 15985/Yellow 6, Cl 19140/Yellow 5, Stearamidopropyl Dimethylamine, Chlorhexidine Dihydrochloride, Persea Gratissima Oil/ Avocado Oil, Citric Acid, Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Parfum/Fragrance (FIL C39789/1)

Moja opinia:

     Szczególnie nie przepadam za produktami (tj. szamponami, odżywkami i maskami) do włosów firmy Garnier. Na tą odżywkę zdecydowałam się ze względu na pozytywne opinie innych dziewczyn, które ją stosowały. Jakie są moje wrażenia?
     Po pierwsze ma naprawdę niesamowity zapach. Nie jest to bardzo istotna kwestia, ale w tym przypadku musiałam o nim napisać. Gdy pierwszy raz zastosowałam tą odżywkę to w momencie wyciskania jej na dłoń chciałam ją po prostu zjeść! Taki miała owocowo- egzotyczny zapach.
     Po drugie- konsystencja : moim zdaniem idealna. Nie za gęsta, nie za rzadka. Nie spływa z włosów.
     Po trzecie- działanie: i tutaj jest nieco gorzej. Producent obiecuje, że odżywka nie obciąża włosów. No i w tym przypadku nie do końca się z nim zgadzam. Może to ze względu na strukturę moich włosów, ale niestety trochę obciąża włosy i stosując ją musiałam częściej je myć. Kolejnym minusem jest to, że nie nawilżała moich końcówek. Gdy nakładałam ją na moje włosy po wyschnięciu końcówki były bardzo suche ;/ Ale ogólnie na włosy dobrze wpływała. Także oceniam ją na 4- .

Farba sublime mousse, L'OREAL Paris



Cena: 19.90 ( stała cena to 29.90, ale ja kupiłam ją w promocji w Rossmanie)
Wielkość: płyn- pianka utleniająca (60 ml), koncentrat koloru (40 ml), balsam (40 ml)
Opakowanie: spore pudełko, w którym znajduje się: płyn- pianka utleniająca, aplikator- dyfuzor piany, koncentrat koloru, balsam, para rękawiczek, instrukcja użycia
Kolor: w zależności od tego, który wybierzemy w sklepie
Zapach: jak na trwałą farbę bardzo przyjemny, trochę owocowy

Opis produktu:

     Sublime MOUSSE od L’OREAL Paris to trwała koloryzacja pielęgnacyjna w piance. Lśniący, żywy, naturalny kolor. Łatwa i przyjemna aplikacja. Bogata formuła pianki umożliwia szybkie rozprowadzenie farby na włosach. Pianka jest tak łatwa w użyciu jak szampon, pokrywa nawet najtrudniej dostępne miejsca ( np. z tyłu głowy) dla uzyskania równomiernego, pięknego koloru.
     Wyjątkowe połączenie mocy czystego koloru i pianki z pęcherzykami powietrza. Nadaje włosom kolor, zachowując jednocześnie naturalne refleksy Twojego koloru włosów. Pozwala włosom lśnić od nasady aż po końce.
Wszystko to... bez wysiłku.
Nasza puszysta pianka nie spływa. Wystarczy wmasować ją we włosy. Wzbogacona w składniki pielęgnacyjne zapewnia efekt zmysłowo miękkich włosów. Efekt? Wspaniały, długotrwały, rozświetlony kolor. Widoczny, ale subtelny. Głęboki, ale zawsze o naturalnym efekcie. A siwe włosy? Doskonale pokryte.


Sposób użycia:

1. PRZYGOTOWANIE

    Założyć rękawiczki i położyć ręcznik na ramiona, aby uchronić ubranie. Podczas przygotowywania mieszanki oraz aplikacji NIE WSTRZĄSAĆ butelką. W celu przygotowania mieszanki postępować zgodnie z instrukcją w punkcie 3. Nigdy nie nakładać zakrętki na butelkę płynu- pianki utleniającej po wymieszaniu płynów. Może to spowodować wybuch pojemnika i ochlapanie barwnikiem.
     Jak wymieszać składniki farby? Otworzyć butelkę z koncentratem koloru i wlać całą zawartość do otwartej butelki płynu- pianki utleniającej. Następnie nałożyć nasadkę z aplika torem płynu- pianki utleniającej i zakręcić. Na koniec delikatnie odwrócić butelkę do góry dnem 5 razy BEZ WSTRZĄSANIA. Powtórzyć czynność dwukrotnie. Po wydostaniu się płynu z dozownika powstaje pianka.

2. NAKŁADANIE

     Nałożyć koniecznie rękawiczki. Nałożyć SUBLIME MOUSSE na suche włosy. Kilkakrotnie nacisnąć na dozownik nad umywalką.

     Uwaga! Unikać kontaktu z oczami. Nie nakładać SUBLIME MOUSSE bezpośrednio na włosy: nanieść na dłoń i rozprowadzić na włosach. Nie kierować wylotu dozownika w stronę twarzy. Przed rozprowadzeniem na włosach upewnić się, czy produkt ma konsystencję pianki. Jeśli po wyciśnięciu z pompki produkt ma konsystencję płynu, nie nanosić na włosy, gdyż może spłynąć do oczu. Należy dokładnie spienić produkt, by uniknąć spływania do oczu. Jeśli po nałożeniu pianki produkt zaczyna spływać, należy wmasować go we włosy, aby ponownie powstała piana. W przypadku dostania się produktu do oczu należy natychmiast przemyć je wodą.
Aplikacja: a) Nanieść dużą porcję pianki na dłoń. b) Rozprowadzić i wmasować piankę we włosy, zaczynając od czubka głowy oraz od miejsc pokrytych siwizną. c) Rozprowadzić farbę z tyłu głowy i za uszami. d) Rozprowadzenie zakończyć na środkowej części włosów i końcówkach. e) Włosy należy masować ruchami okrężnymi, dodając obficie farby, tak by wszystkie włosy zostały nią pokryte. f) Pozostawić na 30 minut od zakończenia masażu.

3. SPŁUKIWANIE I PIELĘGNACJA

     Spłukiwać obficie włosy ciepłą wodą, aż stanie się czysta. Następnie rozprowadzić balsam na całej długości włosów. Wmasowywać go przez 2 minuty, żeby dobrze wniknął we włosy, a potem spłukać. Zachować resztę balsamu, by wykorzystać go jako odzywkę między kolejnymi farbowaniami. 



Skład:

 Crème Colorant/ Aqua, Cetearyl Alcohol, Deceth-3, Propylene Glycol, Laureth-12, Ethanolamine, Oleth-30, Lauric Acid, Hexadimethrine Chloride, Glycol Distearate, Sodium Metasilicate, Toluene-2,5-Diamine, Silica Dimethyl Silylate, Polyquaternium-6, Ci 77891/ Titanium Dioxide, 2, 4-Diaminophenoxyethanol Hci, M-Aminophenol, 2-Amino-3-Hydroxypyridine, Mica, Sodium Metabisulfite, Hydroxybenzomorpholine, 2-Methylresorcinol, Pentasodium Pentetate , N-Bis (2-Hydroxyethyl) –P-Phenylenediamine Sulfate, Parfum, Carbomer Resorcinol, Erythorbic Acid F.I.L. D38087/3.
/Developer Crème/ Aqua, Hydrogen Peroxide, Cetearyl Alcohol, Trideceth-2 Carboxamide Mea, Ceteareth-25, Glycerin, Pentasodium Pentetate, Sodium Stannate, Tetrasodium Pyrophosphate, Phosphoric Acid F.I.L. D12836/18.


Moja opinia:

     Dla mnie to najlepsza drogeryjna farba do włosów, której używałam. Po pierwsze udało mi się ją dostać w promocji także zaoszczędziłam, aż 10 zł. Pierwszy raz używałam farby, która ma konsystencję pianki i jestem bardzo zadowolona. Sama farbowałam sobie włosy i nie miałam z tym najmniejszego problemu, nie pobrudziłam ubrania czy umywalki jak to zwykle mi się zdarzało... Farby jak dla mnie było bardzo dużo, nałożyłam grubą warstwę na włosy, ale i tak sporo zostało więc musiałam resztki wyrzucić. Zapach też mi się podobał. Nie wiem jak inne kolory, ale ja używałam odcienia 300 Naturalny głęboki brąz. Mój  naturalny kolor włosów możecie zobaczyć tutaj (klick) i aktualnie mam bardzo ciemny brąz, który świetnie błyszczy w słońcu, podoba mi się. Czemu pofarbowałam włosy? Hmm na wakacjach zaczęłam trochę eksperymentować. Pojechałam na wakacje i po 2 tyg. leżenia na plaży zauważyłam, że moje naturalne włosy zaczęły mieć delikatne, jasne refleksy. Spodobało mi się to. W związku z tym, że od 3 lat nie farbowałam w ogóle włosów i trochę znużył mnie mój naturalny odcień postanowiłam zaszaleć i zrobić sobie więcej tych jasnych refleksów. Rozjaśniłam więc włosy tylko te na wierzchu, ponieważ bałam się rozjaśniać wszystkie ( wiadomo z jakich powodów)... no i się rozczarowałam- między moimi naturalnymi dość ciemnymi włosami miałam dosłownie żółte pasemka ;/ strasznie niemodna opcja, doszłam do wniosku (i inne osoby również), że do mojej ciemnej oprawy oczu i karnacji, po prostu nie pasuje taki kolor. Dodatkowo źle się z nim czułam . Po 2 tyg postanowiłam przefarbować się na ciemny kolor i wybrałam właśnie tą farbę z L’OREAL. Nie żałuję, kolor wyszedł mi trochę ciemniejszy niż na opakowaniu, ale po 3-4 myciach wypłukał się i jest dokładnie taki jaki chciałam. Jestem miesiąc po farbowaniu i włosy są miękkie. Niestety wypadanie stało się bardziej intensywne, ale to chyba normalne dla cienkich włosów. Dlatego ciemne odcienie jak najbardziej polecam.



Stosowałyście kiedyś ta farbę? :D