30 marca 2014

Buble kosmetyczne #1

     W dzisiejszym poście chciałabym przestrzec Was przed bublami kosmetycznymi, na które natknęłam się w ostatnim czasie. Oczywiście pamiętajcie, że to co nie sprawdza się u mnie, wcale nie oznacza, że złe będzie również dla Was. Ale bądźcie czujne, jeśli zobaczycie produkt z listy w sklepie czy drogerii i zastanówcie się dwa razy zanim dokonacie zakupu. A oto one:


1. Labell, Lakier do włosów, Fixation normale, cena: 5,99 (w promocji) kupiłam w Intermarche.

Ogólnie lakier jest tak beznadziejny, że szkoda słów. Niby ma normalnie utrwalać włosy ( nie jest to mocno utrwalający lakier), ale z włosami NIE ROBI NIC! To tak, jakbym spryskała je  jakimś alkoholem w sprayu. Po aplikacji (nawet z dużej odległości) na włosach tworzą się mokre plamy. Według mnie nadaje się tylko do kosza. Nie wiem jak można używać czegoś takiego do włosów!!!

2. AVON Naturals, Maseczka do twarzy "Mus brzoskwiniowy", cena: ok. 15 zł

Nie zauważyłam żadnego działania tej maseczki. Już kilka razy "na nowo" próbowałam ją testować, ale z takim samym skutkiem. 0% nawilżenia, 0% wygładzenia, 0% odżywienia, a nawet zauważyłam większe wysuszenie mojej buzi . Po nałożeniu zjeżdża z twarzy. Jedyny plus to jej zapach, bo jest naprawdę świetny! Ale nic poza tym. Nawet moja mama nie chce jej używać, więc maska wyląduje w koszu na śmieci... Nie polecam !

3. Rival de Loop, Beauty Balm rozjaśniający roll- on pod oczy, cena: 7 zł (w promocji), drogeria Rossman

Producent obiecuje, że produkt: będzie krył, rozjaśni cienie pod oczami, że doświadczymy uczucia natychmiastowego chłodzenia oraz trwałego nawilżenia. Hmm... dla mnie jest to maź, która nie wnika w skórę! Po pierwsze nie kryje! po drugie nie rozjaśnia cieni po trzecie nie ma mowy o jakimkolwiek nawilżeniu! Roll- on wysusza skórę wokół oczu i to bardzo... Jedyne co jest w nim fajnego to żelazna kulka która fajnie ochładza skórę wokół oczu po nocy :) ale to tylko tyle. Produkt wylałam do umywalki, oczyściłam pudełeczko i stosuję je do masażu skóry pod oczami. Nie polecam tego produktu!


4. Ziaja, Antyperspirant Bloker, ok. 7 zł (kupiłam w drogerii Rossman)

Bardzo lubię firmę Ziaja, ale tym produktem jestem rozczarowana. Skusiłam się na zakup, ponieważ na opakowaniu napisano, że stosuje się go 1-2 razy w tygodniu, wiec pomyślałam, że ma mocne działanie skoro nie zaleca się używania antyperspirantu częściej. Kiedyś kupiłam Etiaxil , który stosowało się podobnie, więc maiłam nadzieję, że ochrona będzie zapewniona. Producent obiecuje, że produkt skutecznie redukuje nadmierne pocenie- nic takiego nie zauważyłam, po drugie ma ograniczać wydzielanie potu i przykrego zapachu- wręcz przeciwnie, ciągle czułam "kwaśny zapach" przez stosowanie tego kosmetyku :// Nie zapewnił również długotrwałego uczucia świeżości. Także nie sprawdził się u mnie niestety! Zdecydowanie wolę antyperspiranty z Rexony.
Czytałam wiele opinie na jego temat i były dobre, na wizażu ma wysoką średnią i dużo dziewczyn go chwali. Najwyraźniej moja skóra potrzebuje lepszej ochrony. 

5. ISANA, antyperspirant Deo Roll-On Spurenlos, cena: ok. 4 zł (Rossman)

Produkt ma jeden plus- ładnie pachnie. Nie chronił natomiast przed potem i brzydkim zapachem. Słabo się wchłaniał i pozostawiła mokre plamy... Niestety nie sprawdził się u mnie.

 Używałyście tych produktów? Sprawdziły się u Was? Jakie są Wasze buble kosmetyczne?