04 marca 2014

Organizacja kosmetyków w akademiku ;)

Witam Was serdecznie!

     W dzisiejszym poście chciałabym poruszyć kwestię trzymania kosmetyków w akademiku. Część z Was zapewne podejmie w najbliższym czasie studia, bądź studiuje... :) Jak wiecie lub możecie się domyślić przechowywanie kosmetyków w domu studenckim jest dosyć trudne. W szczególności mam na myśli to, że w pokojach w akademiku często nie ma miejsca nawet na książki, nie wspomnę tu o kosmetykach. Z racji tego, że w takim małym pokoiku mieszkam już 4 rok, wypracowałam sobie pewnie sposób radzenia sobie z dużą ilością kosmetyków. Zapraszam do lektury, może się zainspirujecie i same podobnie zorganizujecie sobie swój kącik piękności :D

     W pomieszczeniu, w którym mieszkam jest jedna szafa na ubrania, szafka nocna, łóżko, stolik i krzesło. Także półek na kosmetyki nie mam w ogóle :((( Bardzo nad tym ubolewałam, ale postanowiłam w końcu znaleźć wyjście z sytuacji :) Kupiłam kuferek na kosmetyki :) może nie jest to innowacyjny pomysł, ale mnie pomógł i to bardzo. Przechowuje w nim wszystkie kosmetyki, których rzadko używam, zapasowe itd. Oto jak prezentuje się kuferek:



Kupiłam go 2 lata temu na allego za około 80 zł, jest solidnie wykonany, posiada rozsuwane półeczki, w środku jest "wyścielony" aksamitnym materiałem. Jest pojemny, można go przenieść w każdym momencie. Posiada zamek :)

Kolorówkę trzymam również w kuferku, ale znacznie mniejszym, który stoi na parapecie :) Kufer, jak widać na zdjęciu, jest w kolorze czerwonym, posiada lusterko, również "wyścielony" jest aksamitnym materiałem. Jest poręczny, zamykany na zamek i porządnie wykonany. Również kupiłam go na allegro za około 40 zł.



Pędzle do makijażu przechowuję w super-wypasionej skorupie po kokosie :D Taki pojemnik zrobił mi mój tata. Jest świetny, mieści się dużo pędzli, nie przewraca się i był stosunkowo taki :) kosztował tyle co jeden kokos :)) Dlatego jak kiedyś będziecie miały kokosa w domu, nie wyrzucajcie skorupy- przyda Wam się :)




Ostatnio zaopatrzyłam się w nowe lustro z IKEA. Kosztowało 49,99, ale jestem super zadowolona z niego :D Jest bardzo duże, porządne, można się przy nim czesać jak i malować :))


A tak prezentuje się parapet :) 



Kosmetyki pielęgnacyjne typu szampon, odżywka, żel do mycia twarzy, ciała, peeling itp. przechowuję w łazience, w kosmetyczce, ponieważ ciągle po nie sięgam :) 




i to by było na tyle jeśli chodzi o organizację kosmetyków w akademiku :)

PS. Marzy mi się toaletka, taka z prawdziwego zdarzenia :)) Jak skończę studia to sobie taką zorganizuję :))


A jak Wy sobie radzicie z przechowywaniem kosmetyków, szczególnie w pomieszczeniach gdzie niemożliwe jest wstawienie toaletki? :D