31 stycznia 2016

Nawilżający krem pod oczy HYDRATING EYE CREAM- recenzja

W ostatnim czasie miałam okazję przetestować kilka produktów pod oczy. Jednym z nich był nawilżający krem po oczy GlySkinCare HYDRATING EYE CREAM (EyePro 3X Complex). Produkt ten kosztuje (w zależności od sklepu/apteki) w granicach 19- 30 zł, a czasami jego cena dochodzi do 40 zł. Jest dostępny bez problemu w różnych sklepach/ drogeriach internetowych. 
Tubka kremu ma pojemność standardową, czyli 15 ml.





Według producenta krem poprawia mikrocyrkulację, przez co zmniejsza opuchliznę oraz redukuje cienie pod oczami. Krem powstrzymuje procesy starzenia, poprawiając sprężystość i nawilżenie delikatnej skóry wokół oczu.

Krem polecany jest do każdego rodzaju skóry oraz posiada przyjazne dla skóry pH 5,5.




Skład:

AQUA- woda, 

CETEARYL ALCOHOL- emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników- na szczęście pod oczami mi to nie grozi), 

PPG-11 STEARYL ETHER-polarny olej kosmetyczny, solubilizator lipofilowych skł. aktywnych i perfum,

GLYCERIN- substancja nawilżająca, ułatwia transport innych substancji w głąb skóry oraz wspomaga działanie konserwujące kremu, 

LINOLEAMIDOPROPYL PG- dimonium CHLORIDE PHOSPHATE- konserwant,

ISOPROPYL PALMITATE- emolient tzw. suchy. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy,

BETAINE- humektant. Związek hydrofilowy o działaniu silnie nawilżającym,

DIMETHICONE- emolient tzw. suchy, niekomedogenny (nie powoduje powstawania zaskórników), czyli tworzy na powierzchni skóry film, który ogranicza ucieczkę wody z naskórka,

PHENOXYETHANOL- Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed zakażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem),

CAPRYLYL GLYCOL- Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników,

ETHYLHEXYLGLYCERIN- konserwant,

SACCHAROMYCES CEREVISIAE EXTRACT- składnik aktywny. Zwiększa komórkową konsumpcję tlenu,

RHODIOLA ROSEA ROOT EXTRACT, CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT, ROSA MOSCHATA SPEED EXTRACT- składniki aktywne,  chronią skórę przed wolnymi rodnikami,

HYDROLYZED SOY PROTEIN- substancja filmotwórcza, hydrofilowa, rozpuszczalna w wodzie. Jest odpowiedzialna za utrzymywanie wody w naskórku, dzięki czemu go nawilża, a także zmiękcza i wygładza,

POTASSIUM SORBATE- konswerwant,

METHYLPARABEN, ETHYLPARABEN, PROPYLPARABEN- konserwanty.






Moja opinia:

Osobiście posiadam bardzo suchą i cienką skórę pod oczami, która potrzebuje mocnego nawilżenia. Często po przebudzeniu mam obrzęki w okolicach oczu i sińce, które wyglądają bardzo nieestetycznie. Ten krem nawilżający w porównaniu z kremem TOŁPA (Green, nawilżenie) sprawuje się o niebo lepiej.

Wśród głównych plusów mogę wymienić:

- konsystencję, która jest dosyć gęsta, przez co krem dłużej się wchłania, ale pozostawia skórę pod oczami fajnie nawilżoną;

- nawilżenie- stosuję krem rano i wieczorem i w obu przypadkach sprawuje się dobrze;

-wygładza skórę pod oczami i niewielkie zmarszczki mimiczne;

-nadaje się pod makijaż. Nawet przy stosowaniu ciężkiego korektora pod oczy, krem powoduje, ze skóra jest bardzo miękka i nie przesusza się;

-radzi sobie dobrze z opuchnięciami pod oczami. Odkąd go stosuję obrzęki są znacznie mniejsze.

Jeśli chodzi o opakowanie to jest poręczne i wygodne. Niestety kremu nie znajdziemy w typowych drogeriach np. w Rossmannie czy Naturze. Zostają nam apteki albo sklepy/apteki stacjonarne.

Do minusów może należeć to, że nie za bardzo radzi sobie z cieniami pod oczami, ale nie sugerowałabym się tym za bardzo, ponieważ cienie w okolicach oczu mam od dziecka i już chyba tak zostanie :(

Reasumując, krem sprawdził się u mnie dobrze. Nawilżał skórę pod oczami, walczył z obrzękami. Jest to bardzo treściwy w swej konsystencji produkt, więc polecałabym go dla osób mających bardzo suchą skórę wokół oczu i pierwsze zmarszczki mimiczne. Krem oceniam na 5-/5. 


Jaki jest wasz ulubiony krem pod oczy? Miałyście jakieś kosmetyki firmy GlySkinCare? :)