01 lutego 2016

Szampony przeciwświądowe- ratunek dla skóry głowy!

Jakiś rok temu po używaniu szamponu z firmy Ziaja Med przeciw wypadaniu włosów, mój skalp przeżył istną katorgę. Nie wiem dokładnie jakim składnikiem szamponu było to spowodowane, ale moja skóra głowy była w bardzo złym stanie:

- pojawił się łupież (nigdy wcześniej nie miałam łupieżu!)
- świąd głowy był nie do zniesienia!




Myślałam, że to przejściowy efekt i mniej więcej po zużyciu połowy tego "genialnego" szamponu, w końcu go odstawiłam! Niestety stan skóry się nie poprawił. Wróciłam do starych, sprawdzonych szamponów i one tez nie dawały rady! Łupież nie znikał, a skalp swędział coraz bardziej.... Zaczęłam próbować inne szampony- Head & Shoulders, Nizoral, Dermenę, Vichy i inne "specjalistyczne" produkty od łupieżu, które nic nie dawały i podrażniały moją skórę jeszcze bardziej... Już miałam zapisać się do dermatologa, ale mój tata polecił mi szampon, którego sam używa, czyli L'OREAL ELSEVE Arginine Resist X3 oczywiście w wersji przeznaczony dla mężczyzn! 




Byłam sceptycznie nastawiona do tego produktu, gdyż nie miał jakiegoś łagodnego składu i był do tego perłowy... Ale jednak zaryzykowałam! I co? Już po pierwszym użyciu  świąd ustąpił! Łupieżu od razu nie zlikwidował, ale po około 1-2 miesiącach przyczynił się do znacznego ograniczenia tego paskudztwa! 

Szampon kosztuje około 12 zł i można go dostać np. w Rossmannie. Posiada delikatny zapach męskich perfum, który jest bardzo przyjemny :) Nie obciąża włosów, odświeża je i nie podrażnia skalpu. Zużyłam już 4 buteleczki tego szamponu.

Niestety nie mogę myć moich włosów ciągle takim samym produktem, więc postanowiłam poszukać innych szamponów, które równie dobrze sprawdzałyby się na moich włosach. Oczywiście w międzyczasie testowałam m.in szampony John Frieda czy Dove i po ich użyciu świąd powracał, więc postanowiłam już na stałe przerzucić się na coś bardziej delikatnego. I oto moje dwa wynalazki, które sprawują się w tej roli bardzo dobrze:

1. JOANNA, Szampon z prowitaminą B 5 do wrażliwej skóry głowy. Seria hypoalergiczna.


Kupiłam go w Naturze za około 10 zł. Produkt nie posiada parabenów, barwników, alergenów i silikonów. Jest łagodny dla mojej skóry głowy. Używam go 1-2 razy w tygodniu, gdyż pełni funkcję szamponu oczyszczającego. 


2. SELSUN BLUE, szampon przeciwłupieżowy do włosów tłustych.




Według producenta jest to pierwszy leczniczy szampon przeciwłupieżowy zawierający 1% roztwór siarczku selenu. Siarczek selenu wykazuje silną aktywność przeciwgrzybiczą oraz działa cytostatycznie na skórę - hamuje nadmierne złuszczanie, zaczerwienienie i świąd. Regularne stosowanie preparatu łagodzi świąd, zmniejsza łojotok i zapobiega nawrotom łupieżu. 

Produkt kupiłam w aptece za około 30 zł (125 ml!). Szampon słabo się pieni i posiada niebieski kolor. Posiadaczki gęstych włosów chyba nie będą z niego zadowolona, gdyż jest mało wydajny. U mnie się sprawdza. Oczyszcza, łagodzi świąd i nareszcie pozbyłam się łupieżu. Już niedługo na moim blogu pojawi się odrębna recenzja tego produktu!



Miałyście bądź macie problem ze skalpem? Jakich produktów używacie, gdy ze skórą głowy dzieją się niepokojące rzeczy?