03 listopada 2016

Maska do włosów KALLOS Blueberry- recenzja

     Od bardzo dawna zaprzestałam używania odżywek do włosów na rzecz masek. Według mnie lepiej nawilżają i pielęgnują nasze kosmyki, a szczególnie końcówki, które narażone są na łamanie i wysuszenie. Od kilku lat testuję maski formy Kallos, ponieważ są łatwodostępne, tanie i świetnie się sprawdzają. Moimi ulubionymi są maska bananowa i mleczna. Tym razem postawiłam na jagodową wersję produktu.  Mowa oczywiście o masce BLUEBERRY.




Opis producenta:

     Kallos maska jagodowa KJMN z aktywnym składnikiem - ekstrakt z owoców czarnej jagody, który przenika do włosa nawilżając, odżywiając i odbudowując zniszczone, martwe włosy. Maska ze względu na wysokie stężenie substancji czynnych i witamin natychmiast odżywia i pielęgnuje suche i zniszczone farbowaniem włosy. 
     Olej z awokado głęboko odżywia włosy i skórę głowy. Włosy są zdrowe, elastyczne i lśniące.

     Sposób użycia: stosuj po umyciu, na wysuszonych ręcznikiem włosach. Po upływie 5 minut spłucz.

Skład:

Aqua (woda), Cetearyl Alcohol (emolient), Cetrimonium Chloride (substancja kondycjonująca, antystatyk), Persea Gratissima Oil (olej z awokado), Parfum (zapach), Vaccinium Myrtillus Extract (ekstrakt z czarnej jagody), Citric Acid (konserwant, regulator pH) , Cyclopentasiloxane (lotny silikon), Dimethiconol (silikon usuwalny łagodnym szamponem), Propylene Glycol (humektant, substancja nawilżająca), Niacinamide (witamina PP), Calcium Pantothenate (kwas pantotenowy), Sodium Ascorbyl Phosphate (przeciwutleniacz), Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz), Pyridoxine HCl (witamina B6), Maltrodextrin Sodium Starch, Octenylsuccinate Silica, Benzyl Alcohol (konserwant), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant).





Moja opinia:

     Oczywiście produkt mieści się w pierwszej trójce moich ulubionych masek firmy Kallos. Uwielbiam ją. Wśród głównych plusów mogę wymienić:

+ wygładzenie moich włosów, szczególnie końcówek, które bywają przesuszone
+ nawilżenie
+ cena ( za 275 ml płacimy ok. 6 zł, natomiast za 1 l ok. 12 zł)
+ dostępność (aktualnie maski są dostępne w większości drogerii, znajdziecie je m.in: w Hebe, Jaśminie, lokalnych drogeriach czy właściwie w każdej drogerii internetowej czy na allegro )
+ długofalowe stosowanie masek Kallos uratowało moje włosy przed łamliwością
+ eliminuje plątanie się włosów
+ nie obciąża moich cienkich włosów, ale dogłębnie je odbudowuje
+ eleganckie opakowanie
+ jest bardzo wydajna

Minusy:

- zapach, który za bardzo nie przypomina jagód, jest specyficzny i trochę chemiczny :/

Dla kogo polecam?

Jeśli macie długie, cienkie włosy, które potrzebują nawilżenia to ta maska będzie idealna dla was. Nie obciąża kosmyków i daje wrażenie wygładzonych i zdrowych włosów. Bardzo przypadła mi do gustu. Wypróbujcie koniecznie :D




Jaka jest wasza ulubiona maska firmy Kallos?